Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 


patrzyłem na Twą twarz,
spokojną, uśpioną.
Delikatnie sie uśmiechnęłaś,
jakbyś miała dobry sen.
Tańczył na Twej twarzy
srebrny Księzyca blask,
włosy pasmami odziały
jak senny kaptur Twą twarz,
tak spokojną i piękną
w blasku miliona gwiazd.

i oto dotknąłem Twego ramienia,
miękką miałaś skórę,
pachnącą cynamonem.
Lekko się poruszyłaś,
otworzyłaś spokojnie oczy.
Gdy w półmroku zobaczyłem
odbijający się w nich blask
pokochałem go.
Zapadłem się w czarnych źrenicach,
spadłem jak w przepaśc,
bez skrzydła Aniołem sie stałem.

ze spokojem w oczach
uśmiechnęłaś się lekko,
ledwo zauważalnie przymknęłaś powieki,
dotknęłaś opuszkami palców
mego chłodnego policzka,
przesunęłaś dłonią do podbródka,
kciuk spoczął na wargach.
Przymknąłem powieki,
poczułem muśnięcie Twych warg.

sam już nie wiem
czy sen to był czy jawa,
bo jak nocna zjawa
pojawiłaś się i zniknęłaś...
nie wiem czy to Twoje oczy
były nieodgadnioną studnią mysli,
czy to Twoje perfumy
wciąż unoszą się w pokoju...
ślad tylko zostawiło
musnięcie warg...
czy naprawdę tu byłaś...?
może tylko mi się śniłaś...?
©2008-2009 ~samaraangel
:iconsamaraangel:

Author's Comments

WIersz napisany 27 V 2008 r w porach wieczornych z nudów jako oderwanie od anatomii czlowieka ^^"

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconmothfly:
ma ładny rytm :dance: zrobiłoby się z tego cudną piosenkę :giggle: a poza tym miałam wrażenie, że to on jest zjawą, a nie ona :D nie wiem dlaczego, nie potrafię tego wytłumaczyć :D

--
:frail:

Details

September 26, 2008
1.8 KB

Statistics

1
1 [who?]
36 (0 today)
0 (0 today)

Site Map