Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 


powoli z mego ciała ulatuje dusza,
odłącza się, zostawia ziemskie opakowanie,
wzlatuje wysoko, w sentymentalnym geście
macha przeźroczystą ręką na pożegnanie..
wzlatuje do góry, to znów powoli opada,
widmowa sukienka tańczy
razem z monotonnym tchnieniem wiatru,
uśmiecha się zamyślona, trzepocze rzęsami.
Usiadła na skale, nieopodal domu,
wsłuchana w smutną nutę
wydobywająca się z fortepianu
nuci pieśń cichą o życiu tutaj.
Pozwoliła się ponieść sennym myślom,
obserwując obracane przez wiatr pióro,
wspomina każdy uśmiech, każdą łzę,
tchnienie pierwsze przy narodzinach,
dotyk ciepłej Jego skóry...
wpatrzona w zachodzące słońce,
roni kilka mglistych łez...
płacze na s dobą, nad światem,
łącząc dłonie w geście cichej modlitwy,
prosi o wytrwanie, o cień Anioła,
o Jego niewielką pomoc.

czy pamiętasz te szczęśliwe dni?
odziane letnim słońcem spacery,
schowane w deszczu łzy...?

oto wróciła dusza, łagodna, pokorna,
szepcze słowa spokojne do ucha,
wytrwale powtarza, żeby trwać...
w słońcu pełnym,
w deszczowe dni...
©2008-2009 ~samaraangel
:iconsamaraangel:

Author's Comments

wiersz z 18 VI 2008r. Brak zajęcia na wykładach :P

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconmothfly:
bardzo lubię wszelkiego rodzaju portrety wiatru i wszystkiego, co jest ulotne i nieuchwytne w materialny sposób :clap: trochę brzmi jak opowiadanie ducha po śmierci ciała :aww:

--
:frail:
:iconsamaraangel:
łooo takiej oceny się nie spodziewałam :) hmmm...opowiadanie ducha po śmierci ciała....?ciekawie ujęte :)
:iconmothfly:
dzięki ;p tak mi jakoś przyszło do głowy :D

--
:frail:

Details

September 26, 2008
1.6 KB

Statistics

3
1 [who?]
32 (0 today)
0 (0 today)

Site Map